Brak makijażu jest nieprofesjonalny. Szczególnie w pracy!

Opublikowany 15 sty 2021
♥Mojego e-booka Kosmetologia dla nastolatków kupisz tu
sklep.angelikagrabowska.com/produkt/kosmetologia-dla-nastolatkow/
Zdziwiłam się, kiedy przeczytałam na TikToku, że brak makijażu jest nieprofesjonalny. Szczególnie w pracy lub na rozmowe kwalifikacyjnej. Uznałam, że to przecież bez sensu bo makijaż nie zmienia moich kompetencji, ani nie wpływa na to, jakie mam doświadczenie w danej branży. Chciałabym, żeby noszenie makijażu nie było wymogiem, tylko zwyczajną zachcianką osoby, która ma ochotę go nosić. Nie uważam, że jestem brzydka bez makijażu. Myślę, że nikt nie jest. Wszyscy wyglądamy po prostu normalnie a popularność makijażu sprawiła, że nagle mamy od siebie o wiele większe wymagania.
♥♥♥♥♥ INSTAGRAM♥♥♥♥♥
goo.gl/qZcqjJ
♥♥♥♥♥TikTok♥♥♥♥♥
vm.tiktok.com/Jeu7NES/
►►►Zobacz również
►Nie noszę stanika. Moje zwisy to mój problem
plthrow.info/my/wideo/lnh5fZi1s7BmZ5c.html
►Dlaczego jesteś brzydka? I ja też jestem brzydka?
plthrow.info/my/wideo/yW6RgH60qMueimg.html
►Smaruj pryszcze spirytusem, czyli źli dermatolodzy i ich fatalne porady
plthrow.info/my/wideo/tpyJnqfb3baImn0.html
►Naturalne jest lepsze. Sztuczne dziewczyny na Instagramie
plthrow.info/my/wideo/vq1xoHexp8qJY6c.html
♥♥♥♥♥ SUBSKRYBUJ ♥♥♥♥♥
bit.ly/3bbv8Wa
►►► Facebook
goo.gl/PahP11
►►►Grupa na Facebooku Kosmetologia dla każdego
groups/kosmetologiadlakazdego/
►►►Sprawdź mój podcast Kosmetologia dla każdego
open.spotify.com/show/6qeUbOTNeR4NLDxS5ipoAZ?si=fVJJtj0TQ6ewLb_P6_6HOQ
♥♥♥ Business inquiries/współpraca ♥♥♥
wspolpraca@angelikagrabowska.com
♥♥♥Napisz do mnie♥♥♥
kontakt@angelikagrabowska.com

►►► Sprzęt, na którym pracuję
►Mój laptop, na którym montuję filmy i obrabiam zdjęcia
www.ceneo.pl/82074221#crid=414959&pid=21700
►Mój telefon, którym w większości wykonuję zdjęcia na Instagram
www.ceneo.pl/55424281#crid=414960&pid=21700
►Mój telefon, którym w większości wykonuję zdjęcia na Instagram (aktualizacja 01.01.2020)
www.ceneo.pl/85618342#crid=414961&pid=21700
►Mikrofon, którego używam (aktualizacja listopad 2020)
www.ceneo.pl/76017143#crid=414962&pid=21700
►Aparat, którym nagrywam na PLthrow
www.ceneo.pl/oferty/lustrzanka-canon-600d#cid=37349&crid=328121&pid=21700
►Aparat, którym nagrywam na PLthrow (aktualizacja listopad 2020)
www.ceneo.pl/80704170#crid=414963&pid=21700
►Mój obiektyw
www.ceneo.pl/39821859#cid=37349&crid=328123&pid=21700
►Obiektyw od 19/06/2020
www.ceneo.pl/37898886#crid=347472&pid=21700
►Obiektyw od 11/2020
www.ceneo.pl/37874346#crid=414964&pid=21700
►Lampy, których używam
www.ceneo.pl/Sprzet_studyjny;szukaj-softbox#crid=328124&pid=21700
►Aparat, którym nagrywam vlogi
www.ceneo.pl/42143294#crid=328125&pid=21700
Niektóre linki są afiliacyjne, oznacza to, że jeśli coś kupicie lub klikniecie, ja dostaję z tego małą prowizję.

Komentarze

  • Ja szczerze mówiąc przez całe życie (20la) ani razu nie miałam makijażu , nie umiem i nie chce go robić , i bardziej dziwnie i nienaturalnie czułabym się z nim w pracy , Nie mam tez problemów z cera wiec wyglądam dość normalnie

  • Ja nie maluje bo nie chce. Wole być naturalna😁

  • Ja nie potrafię się malować więc mniej profesjonalnie wyglądam w makijażu

  • Mysle, ze ten obowiazek makijazu to chora presja polskiego spolecznstwa. W Polsce dostawalam okropne komentarze, kiedy przyszlam do pracy w magazynie bez makijazu, za to w Niemczech bylam JEDYNA kobieta na cala hale, ktora miala full makeup i rozjasnione wlosy. Hala jest mega duza, pracuja zarowno kobiety jak i mezczyzni. Ok 400 pracownikow. Wolali na mnie Marylin Monroe, Arabki robily gruby bullying, bo to nie one byly w centrum zainteresowania, na kazdej przerwie, przed praca i po blokowaly lazienke, bo robily sobie tam bjuti salon i sie malowaly.. 4 razy dziennie. Za to reszta kobiet, zwlaszcza Niemki, jakby dopiero z lozka wstaly. W Niemczech nauczylam sie szybko, ze kazdy w d.. ma wyglad, a licza sie kwalifikacyje. W Polsce mam wrazenie czasem, ze jest odwrotnie... Nie chce generalizowac, moze w wiekszych miastach typu Hamburg jest inaczej. Jak pierwszy raz przyjechalam do Niemczech i mialam przesiadke w Berlin ZOB, matko ile roznobarwnych ludzi tam spotkalam, napatrzec sie nie moglam. Jakbym byla na festiwalu teatru alternatywnego. Kazdy wyrazal siebie jak chcial. W Polsce mam wrazenie, ze jest nacisk na te standardy i kanony. Zawsze slyszalam chamskie komentarze od Polek na temat mojego wygladu. W Niemczech tylko Polki sie dopierd...., na czele z tesciowa

  • Ja na przykład nie potrafię dobrać sobie dobrze podkładu, w każdym wydaje mi się, że wyglądam źle, sztucznie. Źle czuje się w makijażu, więc nie robię go prawie nigdy. Pozwólmy każdemu być sobą 😊

  • Uważam, że to był bardzo potrzebny film

  • Bardzo madrze powiedziane

  • Nie komentuję jak widzę „paniusie” z toną makijażu na twarzy, więc proszę żeby one nie komentowały co ja mam lub nie mam na twarzy. Jedna prosta zasada, każdy ma prawo wyglądać i nosić to co lubi. Czemu ludzie starają się tak bardzo narzucać innym swoje zdanie? 😑 Śmieszne były te komentarze i wręcz uważam, że osoby które je napisały mają bardzo zaniżoną samoocenę skoro kształtuje ich przekonanie, że makijaż jest czymś obowiązkowym.

  • Ja nie umiem się malować. Na szczęście mam ładną cerę, nie licząc turbocieni pod oczami. Dbam o siebie bardzo! Olejuję włosy, szczotkuję ciało na sucho, dbam o skórę na twarzy. Mam bardzo "dziecięcą" urodę i w makijażu czuję się trochę karykaturalnie, a już na pewno wolę chodzić bez makijażu niż wyglądać jak dziecko, które pierwszy raz dobrało się do kosmetyków kolorowych mamy.

  • Są takie kobiety które nie muszą robić sobie makijażu 😘

  • Dlaczego kobiety noszą obcasy, malują się i perfumują? Bo są małe, brzydkie i śmierdzą. A tak serio to musiałoby mi coś bardzo zaszkodzić, żeby zatrudnić się w miejscu, gdzie bezwzględnie wymagany jest makijaż. Aktualnie jak mam ochotę to nakładam, jak nie to nie. Oczywiście wtedy kiedy się nie pomaluję zaraz dostaję pytania, czy wszystko w porządku, czy dobrze się czuję, a tak prawdę mówiąc to właśnie wtedy, kiedy czuję się gorzej (nie wyspałam się i mam cienie pod oczami, zjadłam coś niezdrowego i pojawił się wyprysk, jestem przed okresem i wyszły mi naczynka) nakładam ten makijaż, a nie wtedy kiedy czuję się świetnie. Ot, taki paradoks ;)

  • Ja z makijażu to tylko maluję rzęsy, a i tak nie mogę tego robić wszystkimi tuszami ponieważ mam alergię na ppd i przez to sporo krzyżowych uczuleń. Mam mega wrażliwą skórę do tego przetłuszczającą się i podatną na pryszcze. Nałożenie podkładu to dla mnie 90% wyrok na kolejne pryszcze albo reakcję alergiczną. Taka reakcja mojej skóry zniechęciła mnie nawet do nauki makijażu i mówienie mi że z makijażem bym wyglądała profesjonalnie to by była kpina. Wyglądała bym jak klaun raczej. Najważniejsze to jest to że nigdy nie miałam w pracy problemów że się nie maluję a nawet coraz więcej widzę kobiet co tego nie robi. Nie osądzam i nie krytykuję.

  • Zaśmiałam się wiele razy, bo nigdy nie miałam problemu na żadnej rozmowie o pracę tylko dlatego, że nie miałam makijażu. Na co dzień w ogóle się nie maluję i bardzo się sobie podobam, jak już decyduję się na makijaż to jest to tylko tusz do rzęs. :)

  • Tak by the way, pracuję w drogerii. Raz mam makijaż, raz nie. Zawsze jestem schludnie ubrana, ale nie zawsze mam ten makijaż. I nikt tego ode mnie nie wymaga. Ja mam się znać na kosmetykach, a nie muszę ich mieć na sobie🤗

  • bardzo wartosciowy film ! :)

  • Przygnębiające. Nie maluję się, po kilkunastu latach w jednej firmie zdecydowałam się odejść i wkrótce czeka mnie szukanie nowego zatrudnienia - obym nie trafiła na rekruterów wyznających zasadę "brak makijażu = nieprofesjonalizm i brak dbania o siebie".

  • Ręce opadają 🤦

  • Nie maluje się już od kilku lat, jak już to stosuje delikatny krem koloryzujący z SPF-em...stawiam bardzo mocno na pielęgnacje i nie czuje potrzeby stosowania makijażu-tylko na wieczorne wyjścia, ważne okazje ale wtedy stawiam na tusz do rzęs i czerwona szminkę. Pracuje w męskiej branży, 98% moich klientów to mężczyźni-prowadzę hurtownie budowlana-i nigdy mi się nie zdarzyło bym była szykanowana z tego powodu, że jestem mało profesjonalna bo nie mam pomalowanych ust czy powiek, wręcz przeciwnie słyszę, że fajnie, że podobam się sobie i mam odwagę wyjść bez makijażu. Miło słyszeć, że mimo 27 lat dostaje maksymalnie 20 lat 😆 Mam jakieś tam cienie, podkład, miniaturkę tuszu, czerwona szminkę, rozświetlacz ale nic poza tym 😁 ale w pielęgnacji niekiedy tonę...poza tym naprawdę nie lubię swojej skory gdy widzę i czuje makijaż. Wole o stokroć razy nałożyć dobry krem, serum, olejek aniżeli mocno kryjący podkład 😊 Zauważyłam, że bardziej kobiety krytykują brak makijażu u innych kobiet aniżeli mężczyźni...oni nie widza różnicy jeśli zaczniemy znajomość już od braku makijażu. Uwierzcie mi 😆

  • Straszne są te komentarze, makijaż w ogóle nie powinien być czynnikiem decydującym o czymkolwiek. Buziaki kochana, wspieram mocno 💪🏻❤️

  • właśnie przez takie osoby dałam sobie wmówić, że w makijażu wyglądam gorzej. do tego wchodzi niska samoocena i ciężko się postawić presji społeczeństwa.

  • Zdarza mi się kłócić z mamą o makijaż. Kiedy gdzieś wychodzimy ciężko jest nie usłyszeć 'zakryj te pryszcze' i okej, nie mówię że wyglądam z nimi ładniej ale przecież dojrzewam. To normalne że mam trądzik i dlaczego niby mam się tego wstydzić? Nie maluję się bo tego nie lubię. Zwyczajnie szkoda mi marnować czas i pieniądze ale co najważniejsze: wbrew zdaniu niektórych, że w makijażu jest się bardziej wyrazistym, ja mam wrażenie jakby to mnie właśnie tłumiło. Po prostu według mnie nakładanie na twarz warstwy chemii wygląda sztucznie. Nie obrażam tu osób które się malują. To jest też w pewnym sensie sztuką. Kojarzycie bodypainting? Okej to nie to samo, ale jeśli potraficie stworzyć na swoim ciele coś pięknego to róbcie to tylko niech nikt nie zmusza do tego tych którzy nie potrafią lub zwyczajnie nie chcą i miłego dnia ❣️

  • Jedyna forma makijażu jaką mam na sobie prawie zawsze, to henna na brwiach. Moje naturalne są delikatne i jasne i po prostu mnie samej się nie podobają. Lepiej czuję się w ciemniejszych, o bardziej wyraźnym kształcie więc co kilka tygodni poświęcam 15 minut przed lustrem. Czasami użyję jeszcze tuszu do rzęs, a na większe wyjście pomaluję oczy cieniami. Od lat nie używam podkładu, ewentualnie zamaskuję korektorem cienie pod oczami czy wokół nosa, ale to rzadko. Wyjście do sklepu, lekarza, do rodziny na obiad a nawet niekiedy do pracy bez makijażu. Szkoda by mi było życia na to.

  • Oooo moja nauczycielka w technikum tak robiła, że przychodziła w niezmytym makijażu z samego rana, wchodziła na minutę na zaplecze i wracała umalowana.

  • Cieszę się, że na YT jest chociaż jedna taka osoba, która potrafi rozmawiać na tematy, które często uważane są za kontrowersyjne. Ale tak na dobrą sprawę są to tematy które dotyczą większość kobiet (golenie się lub nie, makijaż lub nie, okres). Musi być chodź jedna osoba, która może o tym mówić, podawać swoją wizję oraz niejednokrotnie naukowe potwierzenia. Cieszę się że tą osobą jesteś ty. Dojrzała, silna kobieta 😘

  • Ja nie czaje... Jak nisko jeszcze świat upadnie? Wychodzi na to, że takie jakie się urodziłyśmy nie jest dobre, odpowiednie? Ja jeszcze nie mam pracy, ale np. moja mama raz się pomaluje do pracy a raz nie (zdecydowanie częściej nie) . Po prostu. A pracuje w urzędzie przyjmując petentów :) Masakra

  • Moja mama jedyne co nakłada do pracy na twarz to błyszczyk i nikt nie ma z tym problemu 🙈 a pracuje w starostwie, czyli na państwowym stanowisku

  • Moim zdaniem wymaganie makijażu dla niektórych może być nawet szkodliwe, u osób z miejscowym trądzikiem bo w ten sposób mogą go roznieść na całą twarz.

  • Milion porównań do mężczyzn, skoro wymaga się od nas to dlaczego nie od nich. Nie jesteśmy tacy sami pod żadnym względem, ani biologicznym ani emocjonalnym, dlaczego sobie to robicie? Nie chcesz nie maluj się, nie farbuj włosów mimo, że są już siwe, nie gol się. Przestańcie zwalać wszystko na facetów, bo to kobiety kobietom zgotowały ten los. Faceci wspierają od zawsze wszystkie kobiety i to nie oni twierdzą, że musimy wyglądać zawsze jak milion dolarów. Wszystko co robimy róbmy dla siebie i własnego samopoczucia, bo akurat faceci akceptują nas takimi jakimi jesteśmy.

  • Kobieta : maluje się, ubiera schludnie itp. Inni 1 : Wyglądasz jak clown XD Męszczyzna : bieże Prysznic. Inni 2 : Omg!!! Wyglądasz z******ście

  • Ok, piszę z perspektywy mojej, czyli kobiecej, ale możecie podstawić męskie końcówki pod większość i sie zgodzi. W pierwszej części, jeśli to kogoś razi, niech zamieni makijaż na golenie się/utrzymywanie jakiejśtam długości włosów, czy coś. To ja proponuję, skoro makijaż to "strój oficjalny", ale pracodawca na swój koszt zapewniał wszelkie podkłady, tusze, cienie i cały worek innych kosmetyków. W końcu pracodawca na ogół ma obowiazek zapewniać pracownikowi narzędzia pracy, prawda? A skoro nie zapewnie, to oznacza, że nie sa one niezbędne do wykonywania pracy, więc jakim prawem ma sie ode mnie wymagać, żebym finansowała pracodawce nie aż tak małymi pieniędzmi? Dodatkowo - skoro to jest część mojej pracy, to rozumiem, że te pół godziny dziennie zostanie doliczone do mojej wypłaty, bo jeśli nie robie tego, bo chcę, tylko bo muszę w ramach pracy, to jest to również praca. Jak również zgaduję, że zostanę wysłana, również na koszt pracodawcy, na profesjonalny kurs, tak? Bo nie mam najmniejszego obowiazku wiedzieć, gdzie sie wkłada tę czarną, lepką szczotkę. Zanik ktoś zacznie sie mądrzyć o strój - jeżeli w pracy wymagany jest jakiś konkretniejszy dresscode, to zwykle są dodatki płacowe na ten cel bądź pracodawca częściowo pokrywa wydatki. Zarówno, jeśli chodzi o garnitury, jak i np. "roboczociuchy" w pracach fizycznych - spodnie, buty. Ba! Na niektórych zakładach nawet się dostaje regularnie mydła, ręczniki i inne w ilościach takich, że nie problem jest mieć na bieżąco nie tylko w pracy, ale i przynieść do domu, podrzucić teściowej i dalej mieć zapas na najbliższe pół roku. Oraz JAKIEŚ ubranie jest oczywiste zawsze, więc narzucony jest jedynie wybór, co mam z szafy wyciągnąć, nie, czy wyciagnąć, czy przyjść "w pełnej krasie". Narzucenie mi obowiązku/zakazu makijażu, to narzucenie mi wydatków, pracy, światopoglądu, kanonu piękna, nieraz również narzucenie mi problemów z własną psychiką (zarówno w przypadku, gdy kobieta czuje się źle i sztucznie w makijażu, ciąży on jej, jak i gdy jest zakazany i czuje się "goła", brzydka i oceniana). I jeszcze jedno - ja naprawdę chcę poznać ten parowóz myślowy, który łączy brak makijażu i feminizm. Ja bym powiedziała, że to właśnie "kobiety pracy", matki Polki, co o trzeciej rano wstaną, bo krowy wydoić, dzieci do szkoły wysłać, męża do pracy z uśmiechem na ustach wyprawić, itd. sie nie malują, bo nie mają czasu, nie dbają o własną atrakcyjność, a i zwykle dosłownie wszstko będzie ważniejsze do kupienia, niż "jakaś pierdoła" dla niej, czyli ideał kobiety prawicowca w stereotypie stereotypowego lewaka, według którego kobieta wyzwolona ma gdzieś męża, dzieciom budzik postawi i niech se żyją, bo ona ma "czas tylko dla siebie" na kosmetyczkę, pilates i realizację zawodową. Czyli zasadniczo to lewicowa, feministyczna kobieta się maluje, nosi drogie torebki i jest "świadoma własnej wartości". Pisze w cudzysłowie, bo to taki slogan przyklejany właśnie do tego, że ktoś uprawia sport, kupuje sobie, na co ma ochotę, itd. bez zauważenia, że ktoś może być świadomy własnej wartości jako cudowna, poświecająca sie matka, kochająca partnerka dbająca o swojego mężczyznę i ciesząca się, że może mu ulżyć po dniu pracy swoją pracą w domu, itd. Konserwatywne kobiety uważają te malujące się często za "ladacznice", w najlepszym wypadku "papugi", wiec gdzie tu antyfeminizm w malowaniu się?

  • W LO miałam koleżankę, która się nie malowała. No, w klasie maturalnej zaczęła używac trochę maskary, ale to tyle. Po ukończeniu LO przyszedł czas na odbycie praktyk z Urzędu Pracy. Oferta z przychodni rodzinnej - recepcjonistka. Na -rozmowie- usłyszała, że wszystko OK, przyjmą ją na ten staż, ale musi przychodzić do pracy pomalowana, nawet lekko, no ale podkładzik musi być, koloryt wyrównany, usta trochę wyraźniejsze, no i brwi też jakoś ogarnięte (miała jaśniutkie), bo bez makijażu to tak mało profesjonalnie będzie na recepcji wyglądać. Musi być REPREZENTATYWNIE. A było to 11 lat temu.

  • Ja tez bardzo sie przejmowalam tym, ze makijaz to "dbanie o siebie". Co w tym zlego nie malowac sie ? ja dbam np o higiene, zdrowie, przede wszystkim dbam o cere .

  • Nie maluję się. Bardzo mi niewygodnie, czuję się oklejona, wymaziana i dużo starsza. Ale brwi robię henna 😉 Mam 28 lat i dobre geny. Może za 5, 10 lat zacznę się malować, ale nie spieszno mi. To będzie raczej udreka i przykra konieczność niż przyjemność.

  • Nie umiem się malować, jedyne co jako-tako mi wychodzi to machnięcie ust pomadką choć i to bywa problematyczne. W liceum wydałam sporą sumę pieniędzy na kosmetyki oraz pędzle, bo czułam presję na to by zacząć nosić makijaż. Uczyłam się godzinami malować brwi, nie robić sobie pandy na oku kiedy używałam mascary i to wszystko z nadzieją, że się nauczę... Wiecie co? Ni chuja, nie nauczyłam się :D Dzisiaj już nie przejmuję się tym jak będą mnie odbierać inni. Mam całą półkę maseczek do twarzy, pianek do mycia, kremów, filtrów, olejków, odżywek, no pełno. Codziennie pielęgnuję swoje ciało i czuje się schludna, czysta i przede wszystkim PIĘKNA. Makijaż nie określa moich kompetencji, bo umówmy się - czy mam mejkap czy nie to i tak ich nie posiadam (przykra prawda haha), a jeśli ktoś mnie chce definiować przez pryzmat jakiegoś mazidła czy jego braku to ja mówię sajonara.

  • Tak samo makijaż w pracy stewardessy - jest wymagany, wręcz obowiązkowy, a szczerze mówiąc nie zaleca się lotów w makijażu, nie jest to zdrowe dla skóry. Generalnie jest to praca, która wiąże się z wieloma obciążeniami dla organizmu, ale makijaż oraz ciągłe latanie to nie jest dobra kombinacja dla naszej cery :(

  • nie rozumiem jak można zostać tak naprawdę poniżony za brak makijażu przecież jak nie chcesz się malować to się nie maluję a jak chcesz no to spoko przecież kogo to ma interesować?

  • Byłam podpisać umowę o mieszkanie. Nie miałam ani czasu ani ochoty na zrobienie makijażu. Mój były chłopak miał do mnie pretensje, że nie zrobię dobrego wrażenia WTF 😁 do dziś mieszkam w tym mieszkaniu, a właścicielka się cieszy, że co miesiąc jest przelew, a sąsiedzi nie narzekają na hałas.

  • ❤️

  • Ja makijażu już rok nie noszę, dzięki pandemii, i już nie zamierzam nigdy, mój portfel mi za to podziękował :D

  • Mam 38lat.Malowalam się do 25roku życia codziennie.Później zaczęłam mieć problemy ze skórą,naprawdę ciężko mi dobrać krem a zazwyczaj jeszcze mieszam gp z jakimś olejkami bądź propilsem.Wtedy dopiero jest ok...Mam since pod oczami od nerek...Nie wyobrażam sobie teraz malowania się na codzień czy to do pracy,spacer itp...Wolę luz chodzić bez

    • Prawda jest ze często słyszę iż wyglądam na zmezona itp...przez Ciebie.Inna kokzenaka ze nie dbam o sobie bo się nie maluje.Niestwy moim skromnym zdaniem dabanie o siebie nie ma nic wspólnego z makijazem

  • 👍

  • Ja nigdy nie miałam talentu do rzeczy manualnych i do makijażu również nie mam talentu. Nie będę się malować cały czas bo po prostu nie umiem zrobić tego szybko i dobrze, bo kurde nie mam do tego talentu i tyle.

  • Polać jej! 🥂

  • wiele ludzi nawet nie wie jak poprawnie pozbyć się całego makijażu, albo śpią w nim i to nawet po kilka dni potrafią w pomalowanych rzęsach chodzić, więc nie wiem co to ma wspólnego z higieną i dbaniem o siebie

  • Ogólnie się zgadzam. Co do porównania makijażu do dbania o brodę, to mój kolega właśnie zaczął dbać o brodę i to nie jest takie łatwe. Oczywiście mył i czesał tę brodę, ale odkąd spędza czas na olejki, odpowiednią szczotkę, 8 różnych szamponów i odżywek, to wygląda to inaczej. Sama makijażu nie noszę, wydaje mi się, że na rozmowę o pracę bym się pomalowała, ale do pracy już nie. To tak jak z wyjściem do teatru. Traktowałabym makijaż jako wykończenie stroju.

    • @Maria Tyszka też się z tym zgadzam i wiem, że nieposiadanie brody również zajmuje czas. Aczkolwiek nieposiadanie jej to mniej kłopoty niż jej posiadanie, więc twój kolega z własnej woli narobił sobie trochę więcej pracy. dokładnie tak samo jak np. posiadając grzywkę i długie włosy.

    • @Ink no ale jak nie ma brody to musi się codziennie golić, to też wymaga czasu i pieniędzy. A jak ma brodę, to jednak wymaga się żeby była zadbana, nie tylko umyta. Ja się zgadzam, że brak makijażu nie powinien się łączyć z profesjonalizmem. Ale nie ze względu na płeć.

    • ale fakt posiadania brody to jego wybór. fakt posiadania twarzy na której masz makijaż to raczej nie kwestia wolnej woli xD

  • nie mogę ogarnąć co ja właśnie widziałam... Ubranie się i zadbanie o podstawową higienę porównuje się z makijażem?

  • "Halo witam na kanale Angelika Grabowska. Dzisiaj będzie o tym że brak makijażu jest nieprofesjonalny" skąd ja wiedziałam że to powiesz ... ;o

  • Nagrałabyś filmik o swojej codziennej pielęgnacji? Jakich kosmetyków do tego używasz i w jakiej kolejności?

  • Ja jestem bardzo zakompleksioną nastolatką i nie czuje sie dobrze kiedy ktos mi caly czas wypomina nie malowanie sie. Uwazam ze jak osoba nie potrafi sie malowac i zle sie prezentuje w makijażu(jak w moim przypadku) to nie powinno sie tego wymagac. Bardzo jest to niesprawiedliwe i krzywdzace dla kobiet, a większość ludzi nie potrafi zdac sobie z tego sprawy.

  • Jestem dziennikarką telewizyjną i jeżeli mi się nie chce to nie maluję się do pracy :-) i nikt mi nigdy nic złego nie powiedział, a jeżeli jest on potrzebny na wizję to w firmie są profesjonalne makijażystki, które robią to doskonale

  • Ja na przykład uwielbiam makijaż, uwielbiam się malować ale robię to bardzo bardzo rzadko bo jestem alergikiem i nie ważne jak bardzo spuszczała bym się nad tym żeby mieć kosmetyki hipoalergiczne i tak po kilku godzinach w makijażu łzy lecą mi ciurkiem i piecze mnie cała twarz.

  • Masz 100% racji! Az przypomniał mi się kawał: Żona żali się mężowi: -dlaczego Ty zawsze mówisz: "moja kanapa, mój telewizor, mój samochód", przecież jesteśmy małżeństwem i wszystko jest nasze wspólne. Czy Ty mnie w ogóle słuchasz i czego Ty w ogóle szukasz w tej szafie! -naszych kalesonów. Gdyby tu odwrócić sytuacji i każdy by mówił, ze ma tak sie zachowywać i ubierać itp. świat stał by się nudny bo wyglądałby tak samo - bo w końcu kto ma prawo do mówienia co mogę robić ze swoim ciałem? Tylko ja bo to JA W NIM ŻYJE!

  • Nie wiedziałam że w 2021 ludzie dalej będą mieli takie myślenie😐

  • Nie martw się, ludzie którzy piszą takie komentarze mają problemy ze sobą i należy im tylko współczuć. Już nie wspominając o problemach z logiką. Makijaż jest jak dla mnie jak kolczyki w uchu - ktoś ma ktoś ich nie ma i tak każdy zdrowo myślący człowiek też tak pojmuje. Jeżeli dla kogoś makijaż jest ważniejszy niż higiena danej osoby to współczuje , fuj.

  • Czy wypowiesz się na temat tabletek na trądzik i czego można się spodziewać podczas zażywania ich

    • Na temat leków wypowiadać powinien się lekarz

  • Jak czytałaś te komentarze to nie mogłam aż obejrzeć do końca bo mnie nerwica wzięła...

  • Kobiety jeszcze bardziej muszą dbać o owłosienie.

  • Bardzo dobrze powiedziane! Pracuję na lotnisku i już od roku maluję się raz na jakiś czas. W 2k20 było to całe dwa razy - na dzień kobiet (bo była nagrywana reklama w której miałam wziąć udział) oraz na wigilię, bo miałam taką ochotę. Również wiele osób mi mówiło że w na lotnisku trzeba jakoś wyglądać, że tak nie wypada, że od razu wyglądam jakbym była chora, że pryszcze bardziej widać. Teraz nosimy maseczki, więc nikt się nie odzywa na ten temat. Wolę mieć czystą maseczkę (pracownicze mamy białe), niż mieć na niej pomarańczową plamę. Wstydziłabym się takiej. Dodatkowo, taki detoks makijażowy sprawił, że moja twarz wygląda lepiej. No i dużo oszczędzam jak nie kupuję kosmetyków, więc każdemu polecam, przynajmniej mały detoks od makijażu.

  • Jej, dzieki za ten film! Kiedy pracowalam w sklepie z ciuchami na Oxford Street w Londynie, mielismy narzucone, zeby miec szminke i pomalowane rzesy i paznokcie. To byla typowa sieciowka, nie luxury. Zawsze pytalam sie dlaczego w takim razie faceci nie maja takich samych wymagan. Z drugiej strony od 5 lat mieszkam w Izraelu i tutaj kobiety raczej sie nie maluja. Po prostu nie ma takiej presji i jest za goraco. Na poczatku bylam jedna z niewielu dziewczyn w biurze, ktora nosila makijaz. Teraz juz sie nie maluje jak mi sie nie chce. Troche mi smutno, jak widze filmiki typu 'jak sie przygotowac do home office', gdzie sa tutoriale makijazu/outfitow do pracy z domu. Napraawde to jest az takie niezbedne we wlasnym domu? Teraz szczegolnie juz mam gdzies makijaz przez maseczki - po co sie malowac, jak i tak sie wszystko zetrze pod maseczka? Lubie sie malowac, bo mnie to odstresowuje, ale chce to robic, bo lubie, a nie dlatego, ze ktos ode mnie tego wymaga. To jak z ta depilacja - pomyslmy ile czasu i pieniedzy kobiety przeznaczaja w skali np. roku na makijaz, zabiegi, depilacje itp, zeby wygladac 'profesjonalnie' albo 'schludnie' i porownajmy to do tego ile statystyczny mezczyzna na to przeznacza. Roznica jest kolosalna. A branza beauty w wiekszosci kreuje nowe potrzeby zamiast odpowiadac na juz istniejace :)

  • Jakie to straszne, jak bardzo zakorzeniono w nas przeświadczenie, że naturalny wygląd jak zły. Makijaż, depilacja i inne zabiegi są dodatkiem, nie obowiązkiem. Czekam na moment aż ludzie się obudzą i to zrozumieją 🥺 super, że o tym mówisz! ❤️

  • Maluje się codziennie ale nie używam makijażu nude tylko full kolor , oczy w ostrych kolorach , tęcze i wg , wielkie rzęsy no i diamenciki ... Słyszę że jestem tapeciarą , prowadzę profil na insta , twarz to moja wizytówka , na rozmowę o pracę mam ten makijaż ale trochę bardziej stonowany a jeśli pracodawca stwierdzi że nie chce mnie w swojej firmie to jego problem ... To samo włosy , mam bordowe , też jestem źle postrzegana ... Czy kiedyś zmieni się postrzeganie makijażu i ,,bez makijażu" że to sprawa indywidualna i że nie każdy musi wyglądać tak samo ? Dla mnie temat jest prosty , rób co chcesz i miej to w tyłeczku bo gówno komu do tego

  • Dobrze, że poruszyłaś ten temat. Zgadzam się z każdym Twoim słowem!

  • A jeśli kobieta w ogóle się nie maluje i nie posiada kosmetyków, to może ma sobie je specjalnie kupić bo wymagają makijażu w pracy?(oczywiście mówię o pracy w której o makijaż nie chodzi) POZDRAWIAM CIEPLUTKO😘😘😘

  • Ja przez to, że za często nie noszę makijażu jestem uważana za 11-13 latkę na portalach społecznościowych, a mam 16 lat. ;-; Tak samo z resztą w normalnym życiu. Ludzie nowo mi poznani zawsze mówią na przykład że wyglądam na 12 lat nawet Ci w moim wieku. ;(

  • Perpraszam bardzo. Pani z mojego warzywniaka codziennie widuje się z ludźmi i jest reprezentantką firmy, a specjalnie wyglądem i czystością osobistą się nie przejmuje. . . . . . . . .Tymczasem nikt się do niej nie doczepi, bo każdy się jej boi😂😅

  • 10:35 okropne jest to ze ludzie nie rozrozniaja feminizmu od feminazizmu feminizm- walka o rownosc obu plci feminazizm- walka o to by kobiety mialy lepiej

  • Najgorsze, że to my kobiety najbardziej sobie w tym temacie dopiekamy. No i dzięki temu dalej takie głupie gadanie o makijażu trwa, makijaż to ma być przyjemność czy przymus?

  • Myślę, że jeżeli kogoś makijaż męczy to lepiej, żeby się nie zmuszał a w zamian zadbał o to co w środku, o spokój i emocje. Pomyślcie o opryskliwej Pani za ladą w sklepie, ona odpycha bo ma zły humor bo poprzedni klient czy szef ją zdenerwował a nie dlatego, że nie ma (lub ma) makijażu. Uśmiech i życzliwość jest ważna i tu nie tylko chodzi o pracowników, ale i o klientów. Jeżeli ktoś jest zawsze w złym humorze to tylko przez presję jaką na siebie nakłada przez opinie innych ludzi, wolał zrobić makijaż zamiast dać sobie te 30 minut snu więcej jednego dnia i wpadł w błędne koło wiecznego zmęczenia

  • Stracony 1 subbbbb

  • Nie moge oglądać tego filmiku ze wzgledu na komentatze jakie wyczytałaś. Po prostu nie mieści mi sie to w głowie, że ktoś ma czelność decydować o innych i wytykać im to jak wyglądają XD a co ich to kurwa obchodzi, jak chcą to niech też wyglądaja jak im sie podoba a nie prują sie do innych. Podłość ludzka nie zna granic

  • Niestety tanie kosmetyki do mojej twarzy nie są przystosowane, próbowałam już kosmetyków kilku mark kosmetyków lecz cały czas dostawałam uczulenia, stawałam się cała czerwona lub wyskakiwały bąble

  • Zaczynając pracę w pewnej firmie dostałam informację,że muszę robić makijaż codziennie.Stawiałam na swoją wygodę i chodziłam do pracy bez,przez co wielokrotnie byłam obrażana przez innych pracowników,ponieważ prosto w oczy potrafiłam usłyszeć że Polki są piękne,ale ja się do nich nie zaliczam i tego było mnóstwo.Zawsze dbałam o to żeby mój strój czy włosy wyglądały czysto i dobrze.Uwielbiam makijaż i lubię malować też innych ludzi,ale nienawidzę kiedy ktoś kogoś do tego zmusza.Ważniejsze jest to jak ktoś pracuje niż to czy jego niedoskonałości skórne są widoczne

  • Skoro mówisz że trzeba mieć zawsze makijaż to elo koniec z subskrybcji

    • co gdzie ona tak powiedziała

  • Tyle ile będzie tu like napiszę białe serduszko 🤍

  • Ja pracuję z klientem - fakt, nie w branży beauty, ale jednak. :D I maluję się od święta. A teraz w dobie pandemii i maseczek? Ostatni makijaż miałam dobry miesiąc temu. ;) U na nikt nie kładzie na to nacisku, na szczęście, ale mam koleżanki, które w życiu nie pojawią się w pracy bez makijażu, bo zwyczajnie się wstydzą. To przykre, że ludzie po wyglądzie oceniają innych.

  • Zgadzam się z Tobą w 100%,nic dodać,nic ująć,te komentarze są absurdalne! Pozdrawiam ♥️

  • Lubiłam makijaż, a potem pracowałam w miejscu, gdzie makijaż był obowiązkowy. Teraz się już prawie nigdy nie maluję, bo mam go dosyć.

  • Dlaczego właściciel firmy nie może wymagać konkretnego stroju/uniformu, makijażu czy fryzury w swojej własnej firmie? Każdy pracuje tam gdzie warunki mu odpowiadają. Nie rozumiem dlaczego to jest problem. To jest wasz wybór czy malujecie się czy nie, tak samo wyborem pracodawcy jest to czy wymaga makijażu, konkretnego stroju itd

  • Czy Pentylene Glycol, Propylene Glycol, Butylene Glycol mogą być w kosmetyku? Czy lepiej taki kosmetyk omijać?

  • Ja jestem w 8 klasie, czyli rocznikowo 15 lat i nigdy się nie maluję bo po prostu mi się to nie podoba. A całe otoczenie wywiera na mnie ogromną presję lecz ja nie zmieniam swojego zdania i jestem z tego dumna! Nienawidzę tego że inni ludzie nie potrafią zrozumieć i zaakceptować mojego zdania

  • Od czasów liceum zawsze się malowałam, nie wyobrażałam sobie nawet, że można wyjść do ludzi niepomalowanym. Jeżeli coś dobrego przyszło z aktualnej sytuacji jaka panuje na świecie to powiedziałabym, że diametralnie zmieniło się moje podejście do tego jak wyglądam, odechciało mi się nakladac full makeup i bardziej zaczęłam interesować się pielęgnacją. To jak poprawił się stan mojej skóry przez ten czas też bardzo wpłynął na to o ile pewniej czuję się wychodząc "do ludzi" bez makijażu, ba raczej mało prawdopodbne, że jeszcze wrócę do pełnego makijażu na codzień, nie czuje już takiej potrzeby. Wydaje mi się że szczególnie teraz jest sporo takich osób, które uświadamiają sobie jaką makijaż jest w sumie nieobowiązkową rzeczą i wcale nie powinien wpływać na jaki kolwiek odbiór nas przez innych tylko dlatego że "o jej wyskoczył komuś pryszcz". Mam nadzieję, że nie jestem jedyną osobą dla której coś się zmieniło, mam także wrażenie, że z jakiegoś powodu to właśnie mężczyznom bardziej zależy na narzuceniu kobietom tych "walorów estetycznych" jakim MUSZĄ podlegać. 🤷‍♀️

  • Rozumiem Twoje argumenty, ale nie zawsze mają one rację bytu. Każda firma zatrudniając ma prawo ustalić sobie dress code - podobnie jak szkoły mają regulaminy dotyczące wyglądu. Czy to coś złego? Zależy. Czy powinno funkcjonować w utopijnym świecie? Nie, ale czy żyjemy w utopii? Wkurzanie się na panujące standardy moim zdaniem nie jest poważne. Pozdrawiam i dobrego dzionka życzę!

  • Osobiście jestem przeciw nakazowi malowania się, jednak mam w pamięci, że w niektórych firmach makijaż jest częścią Dress codu. Moim zdaniem dużo lepiej wygląda osoba bez makijażu niż z słabo wykonaną tapetą. Jeśli ktoś ma ładną cere to czemu ma ja zakryć? Nawet jeśli jest daleko od ideału to czy warstwa podkładu coś zmieni? Dalej jesteśmy tymi samymi ludźmi, z makijażem lub bez.

    • Ja jestem za dress codem takim samym dla wszystkich :) skoro makijaż dla kobiet, to i dla meżczyzn!

  • Ja znam pracodawcę, który nie zatrudniłby osoby pachnącej TANIM mydłem :DDD

  • Ale jak się nie umie malowac to nie wygląda to schludnie, raczej źle, a nawet bardzo źle. Takie brwii karyny nie są estetyczne 🙈

  • Jestem ciekawa ile lat mają te dziewczyny i skąd pochodzą. No i w sumie to straszne dla mnie, nie wiedziałam, że obecnie jest takie parcie na malowanie się... Jestem rocznik 91 i jestem z dużego miasta, gdy ja byłam totalną gówniarą (podstawówka, gimnazjum) to w szkole mało która dziewczyna robiła sobie full make up, był źle postrzegany, noszenie podkładu (czy fluidu jak się wtedy mówiło ;) ) było wyśmiewane, między innymi dlatego, że były one okropne w tamtych czasach, przeważnie pomarańczowe i za ciemne dla połowy dziewczyn... te co ich używały nazywało się "tapeciarami", podkład był raczej domeną głupich i pustych, mało komu się on podobał, używało się korektorów i malowało się oczy. Jak byłam w szkole średniej to już więcej dziewczyn się malowało, grono powiększyło się zwłaszcza o te, które miały duże problemy z trądzikiem, malowało się też na imprezy. To był czas kiedy powoli zaczynał się zmieniać odbiór makijażu i jakość kosmetyków, ale też mało kto się potrafił malować i dalej o jasne kolory podkładów było ciężko . Potem zaczął się makijażowy szał na youtube, z jednej strony fajnie, bo dzięki temu jakość kosmetyków znacząco wzrosła i wcale nie trzeba teraz mieć fortuny by kupić coś dobrego. Większość dziewczyn wie już jak się malować. Niestety z drugiej strony stało się to trochę obsesją obecnych czasów, choć w ostatnim roku zaczęła wracać moda na naturalność co mnie cieszy. Ja sama bardzo późno zaczęłam się malować, bo jestem blada i nie było dla mnie podkładów, więc wolałam go nie mieć niż wyglądać jak debil. A teraz podkładu używam na imprezy, spotkania lub jak moja cera źle wygląda lub jak mam ochotę się pomalować i nie wiem dlaczego miałabym czuć się źle z tego powodu, że nie mam podkładu na twarzy, nie rozumiem czemu teraz dziewczyny to sobie robią. Tak samo większość moich rówieśniczek lub starszych dziewczyn, które znam wciąż nie traktuje pełnego makijaży jak czegoś bez czego się z domu nie ruszą... Wiem, że dużo dziewczyn jest obecnie uzależnionych od makijażu, ja sama nie wyjdę do ludzi bez nałożenia tuszu do rzęs, chyba że idę na plażę albo jak jestem w obcym kraju na wakacjach i wiem, że nikogo znajomego nie spotkam - wiem jest to głupie... Ale jak słyszę, że jak dziewczyna stwierdza, że jak jakaś się nie maluje albo nie maluje paznokci to o siebie nie dba, to mnie to bawi, bo nie ma to nic wspólnego z dbaniem o siebie. Ładna cera jest tysiąc razy lepsza niż dobry makijaż i każdy make up na ładnej cerze będzie wyglądał lepiej niż na zaniedbanej. Moda na pielęgnację jest od niedawna tak naprawdę, i wiele z tych dziewczyn zbytnio jej nie stosowało do póki zaczęło się na nią parcie na youtube. Ja dbałam o swoją skórę długo zanim się nauczyłam malować. Myślę że takie stwierdzenia przede wszystkim wychodzą od osób, które źle się czują ze sobą i dowartościowują się makijażem, paznokciami, a skoro inne kobiety tego nie robią to z automatu rodzi im się w głowach, że tamte są fe, bo same siebie bez tego nie akceptują.

  • Jasne. Nowe pokolenie już sobie wstrzykuje botoks w wary bo chce mieć większe...im już sam makijaż nie wystarcza...pooglądaj laski na youtubie. Która tam jest naturalna?

    • @Angelika Grabowska Może się nie znam na botoksach ale coś tam wstrzykują😂moim zdaniem właśnie youtuberki i instagramerki są guru dla młodego pokolenia i póki jest promowany makijaż w SM...i inne tego typu sprawy to ludzie będą się tym kierować w życiu.

    • Jaki botoks w usta? Co ty opowiadasz :D

  • Najważniejsze jest to co człowiek ma w głowie nie stety większość ludzi nadal tego nie rozumie dziwny świat ale kobiety same sobie to robią najczęściej kobiety krytykują inne kobiety

  • Masz makijaż-jesteś dobrym i godnym zaufania człowiekiem, nie masz makijażu-jestes złą i podstępna zakałą. Aż brak mi słów. Makijaż jako wartość człowieka. Nie byłam świadoma że ludzie tak do niego podchodzą. Chyba jestem zacofana.

  • Pomimo, że kocham makijaż nie malowałam się do pracy, bo wolałam rano dłużej pospać albo wypić na spokojnie kawę niż nakładać makijaż. Do czasu. Pewnego dnia moja szefowa stwierdziła, że dla niej malowanie się to dbanie o siebie, bycie schludnym i powinnam się nad tym zastanowić... Od tamtej pory głupio mi przyjść do pracy bez makijażu.

  • Ale tutaj widzę wysyp lewackiego pierdzielenia, o matko. Tak, wygląd to nasza wizytówka. I co zrobisz z tym faktem? Nic, bo żyjemy w społeczeństwie, gdzie pewne normy i zasady obowiązują.

    • W takim razie może czas te normy zmienić jeśli są złe?

    • wy naprawdę jesteście tak przewrażliwieni, że każdy kto nie zgadza się z waszym swiatopoglądem jest lewakiem a wszystko odmienne jest 'lewackim pierdzieleniem'. Tego się nie da traktować poważnie. Idź być wredna gdzie indziej.

  • Na tik toku zwykle niestety ludzi w komentarzach będą zawsze gnoić, nie polecam osobom o słabych nerwach

  • Możesz zrobic kosmetolog reaguje i reagować na pielęgnację twarzy miyaevarenae na tiktoku?

  • Czysty zarost jest higieniczny a nie zadbany zarost (zwłaszcza że zadbany znaczy dla każdego trochę co innego). Absolutnie jestem za odczarowaniem malowania, depilacji, stanika itp. Po prostu faceci też powinni być rozliczani z higieny a nie wysmiewani za "dziewiczy wąsik" lub inne odstępstwa zarostu od normy. Ich tak samo dotyczą wszelkie podrażnienia i problemy z goleniem, ja też nie muszę mieć "zadbanych" włosów pod pachami i na nogach XD co do braku higienicznosci obgryzionych paznokci, to trochę smutne słowa bo to jednak jest uzależnienie.

  • Kurde... pracuje w biurze, ale nie wiedziałam że jestem nieprofesjonalna i niechlujna. Bo UWAGA nie maluje się do pracy bo mi się nie chcę. Chyba pójdę do piekła 🤦🤣

  • Aż nie wiem co powiedzieć... Te wszystkie argumenty, które przeczytałaś były kompletnie bez sensu 🤦🏻‍♀️ Ale Ty świetnie na nie odpowiedziałaś i w 100% się z Tobą zgadzam!

  • Rozumiem cię i jestem tego samego zdania być kobietą w tych czasach jest trudne sama może i mam te 15 lat ale nie mogę wyjść z mocniejszym makijażu bo od razu ludzie się odwracają gwiżdżą itd. zresztą sama rozumiesz tak samo jest jak wyjdę nie pomalowana odrazu ludzie dziwnie się patrzą co w perspektywie jakiego kolwiek wyjścia z domu jest straszne

  • Kocham twoje podejście do tematu, masz rację w 1000 procent. Nie wiem jak po takim filmie można się jeszcze z tobą kłócić, bo po prostu jak zwykle zmiatasz wszystkich swoimi argumentami

  • Nie rozumiem tej nagonki i presji, że kobieta musi się malować. Sama lubię makijaż, ale teraz praktycznie z niego zrezygnowałam, bo pracuję z domu. Nawet jak pracowałam w biurze, zdawało mi się, że się nie malowałam (zwłaszcza, gdy jechałam do pracy np. na 7 rano) i nikt mi nigdy nie mówił, że wyglądam nieprofesjonalnie czy że powinnam o siebie dbać. Rozumiem więc ludzi zbyt leniwych, żeby to robić, bo sama po sobie widzę, że jest to jednak czynność czasochłonna, zwłaszcza, jak musisz robić poprawki, bo np. tusz ci się odbije na powiece itp. Dlatego nikomu nie robię wyrzutów, że się nie maluję, bo uważam, że to naprawdę nie jest najważniejsze. Dla mnie o wiele gorsze jest pójście spać w makijażu lub jego niewłaściwe zmywanie, bo to dopiero jest oznaką nie dbania o siebie i niechlujstwa, nie mówiąc już o szkodach, jakie się wyrządza swojej skórze. Przy okazji, taki offtop: masz przepiękne włosy 😊

  • Teraz wszystko zalezy od tego czy umiemy sie dobrze sprzedac :) znajomi praca zwiazki :) po czesci sami na siebie ta presje wywolujemy. Jak przestalam sie malowac bo covid maski itd to kobiety xD komentowaly co mi sie stalo xD zaden kolega z pracy nie zwrocil mi na to uwagi :)